Listopad/November 2011 (4)

18 November 2011 at 23:57 (Poems/Poetry)

PRZESIĄKNIĘCI ZMĘCZENIEM
obok ciebie
biorąc na czczo
krótkie chwile po pracy
wiążemy się mięsistym milczeniem
bo tak wygodniej

papierowe cienie naszych postaci
powoli odklejają zardzewiałe oddechy
drętwiały w ustach
miały więcej skutków negatywnych

omijamy odstawione, brudne szklanki
wzruszenie przypomina worek piasku
gardła tężeją
ciężarem nieodwracalnej martwoty

wycieczka po zdenerwowanie
kończy się wieczornym ciepłem
skóra garbiąc na skraju łóżka
połyka poranne narracje (16 listopada 2011)

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: