Czerwiec/June 2011 (2)

6 June 2011 at 21:51 (Poems/Poetry)

MAPĘ CIAŁA DŁOŃMI RYSOWAĆ
Był taki moment
gdy na pustyni słów
zastygliśmy w pozie odrętwienia.
Ciszą wyobcowani
rozgrzeszaliśmy nijakość.
Skóra nie czuła dotyku dłoni.

Nie siląc się na bycie wysłuchaną,
miłość wchłaniała smutek
jak ziemia letni deszcz.
Zmienialiśmy od wstydu kolory,
staraliśmy być nieugięci.

(Lecz) kochanie samo powróciło.
Pod naciskiem gorących oddechów
ożywiło soczyste myśli.

Niesiona czułość ramion
siedziała w nas głębiej niż myśleliśmy.

Wszelako nie ma powodów
by serce tłukło oszalałym rytmem,
nie pozwólmy roztopionemu szaleństwu
wyjść bez pożegnania.
Mając usta nasączone
rozkosznym echem uczty
– zasmakowawszy powróci. (05 czerwca 2011)

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: