Wrzesień/September 2010 (4)

26 September 2010 at 0:00 (Poems/Poetry)

PRZEMYŚLANE ODRUCHY
Pewne słowa biorę rzadko do ust
bo nie znajduję w nich ukojenia.

One raczej wżerają się
w twarde jak drewno drganie gardła.

Tworzą niewidzialną ścianę
dzielącą namacalną bliskość
od niechcianego efektu zbluzganych stwierdzeń.

Słowa przekręcone, źle zinterpretowane,
w końcu użyte jak amunicja do postrzelenia
paru posklejanych odbić w windzie,
zchodzonych chodników i przypadkowych wzruszeń.

To niewiele za stan paraliżu,
ogarniający na dźwięk czegoś
co chce nadejść ale ledwo czołga w naszą stronę. (25 wrzesień 2010)

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: