Czerwiec/June 2010 (2)

8 June 2010 at 20:45 (Poems/Poetry)

ANONIMOWOŚĆ
Dogoniłam Pana!

W bezdechu słów
w spłowiałej wstydliwości
i przykrótkim swetrze.

Wypuszczał pan woń kuszącą tłumy.

Zidentyfikowała ją
moja materiałowa torba na zakupy….

Proszę się nie odwracać!

Mogłabym się potłuc na chodniku.
Zmysłowy róż zatkałby mi usta, przygniótł.

Nie mamy złych zamiarów.
Podziwiamy. (08 czerwiec 2010)

Advertisements

Permalink Leave a Comment

Czerwiec/June 2010 (1)

7 June 2010 at 21:41 (Poems/Poetry)

ROZMYŚLAJĄC
Brudne myśli,
spięte klamrą istnienia,
przypudrował czas.

Lubiły być tulone
w prostych sekwencjach,
między przerwami na kłótnie.

Poirytowane tym,
czym los je obdarza
zgubiły się w sobie.

Wygonię
niczym nieproszoną sąsiadkę.

To już o jedną szklankę cukru
do pożyczenia
za dużo. (06 czerwiec 2010)

Permalink Leave a Comment