Marzec/March 2010 (1)

22 March 2010 at 21:41 (Poems/Poetry)

PODRÓŻ PEŁNA OBAW
Stalowy makaron torów kolejowych
mknie w półmrok przyzwyczajenia.
Wpada do studni niepowodzeń.

Marzenia jak przedziały wydzielają sobie miejsca;
Pozostawiają ślamazarnych pasażerów
z pytaniem ‘czy tu już zajęte?’

Z ciemności dochodzi głos żałosnej rapsodii.
Łączy ona wszystkie bagaże oraz nijakie drzemanie
w stan gotowości.

Podróżujący chcieliby zasłużyć na puste siedzenie,
wymazać detale,
przykryć popielatą apaszką.
Udusić się (nią) (15 marzec 2010)

REMANENT WIOSENNY
Odurzający zapach jaśminu
wdarł się na domową scenę.

Zawieszone eksponaty kruszą się niczym tynk.
Panicznie szukają w lokatorach
potwierdzenia własnych słów.

Stare tapety abdykowały dzisiejszego popołudnia;
Miały ochotę wyjść z siebie – dostrzec ludzi od nowa.

Westchnienie nocnej lampy prosi o wybaczenie,
którego nie możemy udzielić.

Przecież wracając do domu
zastajemy ten sam chłód gołych ścian,
od których nauczyliśmy się uciekać….. (19 marzec 2010)

KONFORMIZM
W niczym nie jesteśmy tak słabi
jak w pomaganiu.

Jakże ciężko wyciągnąć rękę w stronę,
która nie ma nic do zaoferowania.

W ogólnej opinii zachowujemy się prymitywnie.
(Co z tym robimy?)

Skreślamy własne osobowości.
Adoptujemy narzucone zdania
i tworzymy nowy rodzaj ludzi.

Inaczej nie wypada. (22 marzec 2010)

Permalink Leave a Comment